piątek, 25 listopada 2011

Odsysanie powietrza z pudełka z ciastkami

W Pewnej Polskiej Prywatnej Sp.z o.o. o przychodach na poziomie 150 mln PLN (Diament Forbsa i laureatka paru innych nagród dla biznesu) w okresie wzrostu sprzedaży, który jest na przekór otaczającemu nas kryzysowi, nie należy zapominać o dyscyplinie kosztowej i oszczędzaniu.
Cięcie kosztów jest konieczne zwłaszcza po to, by zagłuszyć sumienie Zarządu po zakupie kompletu nowych samochodów dla jego członków. Pan Prezes od finansów wyostrzył zmysły i obserwował w poszukiwaniu kosztów. Na pierwszy ogień poszły ciastka. Ciastka w tejże firmie kupowane są dla gości. Gdy po spotkaniu zostawały ciastka na stole, pracownicy zjadali je z apetytem. Po co mają czekać, wietrzeć, wysychać do następnej wizyty gości. Przyjdą nowi goście, otworzy się nową paczkę. Pracownicy radośnie zjadali ciastka, ale nic co piękne nie trwa wiecznie. Pan Prezes od finansów zarządził. Sekretarka po spotkaniu ma za zadanie zapakować niezjedzone ciastka do specjalnego pudełka i za pomoca pompki odessać powietrze. W ten sposób ciastka zostaną przechowane do nastepnej wizyty gości. Firma zaoszczędzi na ciastkach, a pracownicy na krzywkę ciastek jeść już nie będą. 

O kim? O czym?

No właśnie, o kim i o czym będę tu pisać?
Będzie o ludziach, ich zachowaniach, relacjach między nimi, o ich motywacjach i zachowaniach. Będą to ludzie, z jakimi spotykam się w pracy oraz w życiu osobistym. Zatem ludzie w pracy, ludzie prywatnie.
Będzie o firmie, będzie sporo o zarządzaniu w polskim przedsiębiorstwie, będzie trochę tematyki genderowej - kobieta w pracy, kobieta domowa, społeczna, łóżkowa - tak tak będzie o seksie.
Będzie o mężczyznach o trudach i radościach poszukiwania partnera życiowego.
Bedzie o mnie bo wszelkie tu przytaczane historie, to moje osobiste obserwacje i myśli. Miłej lektury i dużo śmiechu.

poniedziałek, 21 listopada 2011

The Big Opening, czyli założyłam bloga

Dzień dobry,
Tu Ginevra, czyli Pani Obserwatorka. Dziś była kolejna awaria systemu komputerowego w mojej firmie, co kompletnie zblokowało mi pracę. Nie myśląc długo, przerwę w pracy postanowiłam zapełnić internetem, tym razem twórczo. Zakładam bloga. Od mniej więcej 3 lat jestem namawina przez bliższych i dalszych znajomych do pisania bloga zatem nadeszła pora by dać się namowić. Mamy zatem odpowiedź na pytanie "Dlaczego?"